piątek, 30 sierpnia 2013

Max Factor & Rimmel

Witam.
W poprzednim poście pokazałam kilka kosmetyków, które pozwolą uzyskać naturalny makijaż, ale jak wiadomo do pełnego wykończenia potrzebny jest jeszcze tusz do rzęs. Oczywiście nie stanowi to reguły jednak myślę, że warto podkreślić oko ; )

W swojej kosmetyczce miałam już wiele przeróżnych specyfików, ale bardzo rzadko wracam do poprzedniej pozycji i cały czas szukam ideału. Dzisiaj chciałabym przedstawić dwie pozycje- Max Factor 2000 Calorie Dramatic Volume oraz Rimmel Extra Super Lash.  

Dajcie znać, czy używałyście bądź używacie któregoś z nich i  jakie są wasze opinie.

Zacznę od niewodoodpornego produktu marki Max Factor. Nie będę rozpisywać się na temat składu i tego, co mówi producent bo założeniem bloga jest dzielenie się tylko i wyłącznie moimi kosmetycznymi doświadczeniami.
Za tusz do rzęs zapłaciłam dokładnie 29,99 zł w Super Pharm, ale zdarzają się tam promocje, które pozwalają zdobyć go za cenę 9,99 zł (przy zakupie produktów powyżej 30zł). Cenię sobie w nim to, że delikatnie pogrubia moje rzęsy bo do ich unoszenia używam zalotki, nie osypuje się i ma gęstą szczoteczkę. Jest bardzo trwały i starcza na długo (rzęsy maluję tylko gdy wychodzę z domu więc mam go mniej więcej 4, a nawet 5 miesięcy). Ma również bardzo eleganckie i zgrabne opakowanie co również sobie bardzo cenię (aktualnie jestem w trakcie testowanie Miss Sporty Pump Up Booster, które jest nieco toporne, ale o tym niedługo).
Tusz 2000 Calorie Dramatic Volume jest jedynym, do którego wracam (aktualnie mam 3 opakowanie) i na pewno nigdy z niego nie zrezygnuję bo jest moim nr 1.









I czas na tusz marki Rimmel.
Extra Super Lash to produkt z półki niewodoodpornej, który kupiłam w Rossmannie za cenę 16,99 zł. W stosunku do niego nie mam szczególnie wyrobionej opinii. Dla mnie to tusz. Zwykły, czarny tusz, który za bardzo nie pogrubiał i nie wydłużał (używałam go jeszcze nie mając zalotki). Ma jak dla mnie trochę "rzadką" szczoteczkę. Mogę go jednak polecić kupującym "na szybko"- jeśli nie macie zbyt dużo czasu albo nie zamierzacie eksperymentować i chodzi wam tylko o delikatne podkreślenie oka to w tym wypadku sprawdzi się. Poza tym ma wygodne opakowanie i również nie osypywał się. Miałam go ok. 2 miesiące po czym przerzuciłam się na inny ponieważ chciałam spróbować czegoś innego.






4 komentarze:

  1. Mam ten pierwszy tusz i to prawda jest na maxa wydajny. uzywam prawie 2 mieiace ;) ale okropnie skleja rzesy i grubo jego wchodzi na szczotke:/

    P.s. dodaję do obserwowanych blogi tylko które rzeczywiście odwiedzam i komentuję, więc jeśli będziemy to siebie wpadać to napewno dodam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie Max Factor pojawił się przypadkowo. zauważyłam go u koleżanki na półce i od tamtej pory jest w stałym związku z moimi rzęsami. na początku też miałam z nim problemy bo z rozmachem wyciągałam szczoteczkę, ale teraz wszystko idzie gładko i bez problemu.

      również dodaję blogi, które odwiedzam i mają ciekawy przekaz i biegnę na twój zobaczyć, co tam słychać : )

      Usuń
  2. znam 2 tusze i dla mnie żaden bez rewelacji. ja uzywam bourjois volume glamour a gdy chce mocniejszy efekt to po nim uzywam max factor false lash effect :) i wtedy kazdy sie mnei pyta czy mam takei swoje aldne czy przedluzane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem otwarta na wszelkie propozycje i po przetestowaniu pump up booster miss sporty, wypróbuję któryś z twoich bo jestem ciekawa końcowego efektu.
      2000 calorie mi odpowiada, ale problem zaczyna się po 20:00 gdy zaczynasz wycieczkę po klubach i chcesz, aby oko było a maxa podkeślone ; p

      Usuń